czwartek, 29 grudnia 2011

Koniec końców

Dredy na koniec roku muszą być. Dla tych co nie lubią dredowego szaleństwa dobra wiadomość - za tydzień ściągam, bo mi się pod kask nie zmieszą ;-) Poza tym tak z mopem na narty, eeeeee.

Przeglądałam właśnie moje całoroczne fryzury, jednak zdjęciowego podsumowania nie będzie. Po co rozpamiętywać co było, trzeba iść do przodu. Podliczyłam tylko szybko, że fryzurę zmieniałam 9 lub 10 razy w tym roku (i nie mówię tu o zmianie dredów na inne).
sweter - sh
szal - iloko
buty - allegro
pierścionek - hm

5 komentarze:

  1. ten szalik (czy co to tam jest) genialny! :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Pierwszy raz widzę taki szalki. Celebrujmy oryginalność :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. ale super szalik !!!! <3 :)
    zapraszam do mnie :)
    http://princess-beyonce.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. jaką masz piękną cere, powiedz co robiłas że uzyskałaś taki efekt ?? :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. ANONIM - no dziękuję bardzo. a nic z nią nie robię, mydło i krem ;-) nic poza tym nie używam. taka jest sama z siebie

    OdpowiedzUsuń na zawsze

A kuku strzela baba z łuku. Witam i o zdrowie pytam, komentarze zawsze czytam.

Related Posts with Thumbnails